Odcienk 7 "Earth"

Ojczyzna jest tylko jedna – dla dziecka dom, dla dorosłego kraj. Lecz dla tych, którzy patrzą w o wiele większej perspektywie jest to Ziemia. Niebieska planeta, pośród setek milionów gwiazd, w ogonie Drogi Mlecznej. Już to widzicie? Jacy jesteśmy maleńcy, niedoskonali, nikli. Do tego lecimy w ogromnym statku kosmicznym dokładnie w kierunku przeciwnym do naszej ojczystej planety. Tak czuje się załoga "Destiny", statku pradawnych, który wyruszył dawno temu by odkrywać granice znanego nam wszechświata – lub właściwie nieznanego.

Nasi bohaterowie zaczynają wzmożoną konwersację z Ziemią na temat jak wrócić do domu, okazuje się, iż Pentagon wymyślił jak sprowadzić ich do domu. Zostanie wdrożona metodologia matematyczna najtęższych ziemskich umysłów, które nad nią pracowały, co wprowadza (słysząc te słowa od płk. Telforda) Dr Rusha w dość specyficzny „pozytywny” nastrój. Trzeba przyznać, iż scena otwierania wrót na Ziemię jest niesamowita, w końcu zaczyna się coś dziać, ale to trzeba zobaczyć. Poza tym Eli po raz pierwszy używa kamieni pradawnych, jest wielce podekscytowany, pod przykrywką znajomego samego siebie rozmawia z matką, oraz używa życia i imprezuje. Bardzo śmieszne są momenty, gdy statek wchodzi i wychodzi z FTL, w takim wypadku kamienie nagle tracą synchronizację i ludzie do nich podłączeni budzą się w dziwnych sytuacjach. Generalnie odcinek  inny niż wszystkie pozostałe, oglądając go bawiłem się świetnie. Właściwie żałowałem, iż tak szybko się skończył. Jeszcze raz polecam przyjrzeć się "Destiny" w momencie wybierana adresu Ziemi.

Recenzja: Angus MacGyver
Data premiery:
6 listopada
Polska premiera: jeszcze nie emitowany
Polski tytuł: Ziemia
Reżyseria: Ernest Dickerson
Scenariusz: Martin Gero

Wyraź swoją opinię na forum | Zobacz fotosy z odcinka | Oglądnij zwiastun

Dim lights

Dodaj komentarz