Przebudzenie polskiego kina?

Przebudzenie polskiego kina?

sty 03

kino polskie_filmPolskie kino, niestety nie jest w zbyt dobrej kondycji już od wielu lat. Ostatnim reżyserem, który był szerzej znany na świecie był Krzysztof Kieślowski, potem nastąpiła fala różnego rodzaju komedii, filmów sensacyjnych i oczywiście filmów historycznych. W ostatnich latach coś jakby drgnęło, zaczęły powstawać filmy ciekawe i ambitne.

Mam tu na myśli przede wszystkim film „Rewers”. Mocną stroną obrazu jest świetna obsada: Agata Buzek, Marcin Dorociński, Krystyna Janda i Anna Polny. Akcja filmu rozgrywa się na dwóch płaszczyznach współcześnie i w smutnych latach 50, oba światy są inaczej kręcone, ten z przeszłości ukazany jest za pomocą czarno-białego obrazu, natomiast współczesność jawi się w nieco jaśniejszych barwach. Film opowiada historię Sabiny, która ma nieciekawą pracę i mieszka z matką. Jej matką twierdzi, że jest jej potrzebny mąż i wtedy zjawia się Bronisław, grany przez Dorocińskiego. Jawi się on jako ideał, który jest przystojny i romantyczny, czy jednak jest taki naprawdę? O tym przekonacie się oglądając film.

Ważnym filmem jest ekranizacja książki Doroty Masłowskiej „Wojna Polsko-Ruska”. W rolach głównych wystąpił Borys Szyc wcielający się w rolę Silnego. Książka Masłowskiej jest jedną z najważniejszych wydanych w Polsce po 1989 roku, z filmem jest podobnie.

Kolejnym filmem godnym uwagi jest „Dom Zły” Wojtka Smarzowskiego. Podobnie jak w „Rewersie” akcja toczy się na dwóch płaszczyznach, współcześnie i dawniej. Do domu państwa Dziabasów przybywa Edward Środoń, aby pomóc milicji ustalić zbrodnie, która się tam wydarzyła przed kilku laty, jedna z płaszczyzn przedstawia właśnie tamte wydarzenia. Równocześnie ukazany jest wątek dotyczący porucznika Mroza. Nie da się ukryć, że film jest mroczny, ale ukazujący dobrze realia czasów PRL. Silną stroną obrazu są kreacje niedocenianego do tej pory Bartłomieja Topy i chyba najbardziej wszechstronnego polskiego aktora – Roberta Więckiewicza.

Interesującym filmem jest również „Sala Samobójców” Jacka Komasy. Obraz ukazuje nam społeczeństwo dzisiejszej młodzież, która ma już wszystko i jest doskonale wykształcona. Dominik jest właśnie takim nastolatkiem, jednak wszystko się zmienia, gdy zostaje on wprowadzony do tzw. „Sali Samobójców”.

Martwią mnie jedynie projekty typu „1920 Bitwa Warszawska” Hoffmana i „Wałęsa” Wajdy. Moim zdaniem jest to powrót do „kiszenia się” we własnej historii, zamiast ukazywania spraw teraźniejszych co najmniej równie fascynujących. Może jednak to tylko wymysły Hoffamana i Wajdy, którzy w moim mniemaniu od kilkunastu lat kręcą filmy mniej więcej na podobnym materiale.